Wyznanie

Zanim przeczytałam ,,Wyznanie”, o twórczości Jessie Burton słyszałam wiele pochlebnych opinii. Autorka bestsellerowej ,,Miniaturzystki” i ,,Muzy” wkradła się w serca czytelników i nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec jej najnowszej powieści były duże. Jak Burton im sprostała?

W londyńskim parku Hampstead Heath, młodziutka Elise Morceau poznaje, świetnie zapowiadającą się pisarkę, Constance Holden. Kobiety poddają się wzajemnej fascynacji i stają się nierozłączne. Tymczasem w Hollywood trwają przygotowania do produkcji filmu na podstawie książki ,,Woskowe serce” autorstwa Holden.

Propozycja wyjazdu do Los Angeles kusi sławą, przepychem, możliwościami. Kariera Constance nabiera tempa, jej ambicje rosną. Dla Elise, podróż do Ameryki pachnie świeżością i przygodą.

O ile Constance bez problemu aklimatyzuje się w zmanierowanym towarzystwie, Elise nie potrafi odnaleźć się w świecie blichtru.

,,Szczerze powiedziawszy, wciąż uważała to miasto za kuriozalne miejsce. Zamiast być ośrodkiem życia, okazało się wyłącznie ośrodkiem pracy – tutaj nawet na przyjęcie przy basenie chodziło się tylko po to, by położyć podwaliny pod kolejną chałturę. Złowrogi odcień nieszczerości w głosach kelnerek, wyjątkowe stężenie głupoty na bilbordach czy nawet pluralizm wszystkiego…

Ani Elise, ani Constance nie przypuszczają, że wyjazd do Los Angeles obnaży ich prawdziwe natury, a decyzje, podjęte pod wpływem emocji, będą brzemienne w skutkach.

Następne rozdziały przedstawiają Rose Simmons, która mówi: ,,Wiedziałam o mamie tylko to, co powiedział mi tato: nazywała się Elise Morceau i urodziła mnie bardzo młodo, kiedy mieszkali w Nowym Jorku, a później odeszła – trzydzieści cztery lata temu – zanim skończyłam roczek.” Ostatnią osobą, która ją widziała była Conatnce.

Rose nie ujawniając prawdziwej tożsamości, zatrudnia się u schorowanej pisarki. Łudzi się, że przy okazji pomocy w codziennych obowiązkach, uda jej się dowiedzieć czegoś o matce. Bezkompromisowość Holden sprawia, że Rose – co rusz – snuje barwniejsze scenariusze własnego życia, a co za tym idzie, komplikuje sobie życie prywatnie, jak i zawodowe.

,,Wyznanie” to wielowątkowa powieść, której fabuła rozgrywa się na dwóch planach czasowych, 1980 – 1983 oraz 2017-2018. Losy bohaterek poznajemy niespiesznie, ponieważ Jessie Burton przywiązuję dużą wagę do psychologii kobiecych postaci. Trudno się oprzeć wrażeniu, że ta powieść jest bardzo feministyczna. Nie mówię, że ,,Wyznanie” to książka wyłącznie o kobietach i dla kobiet, ale nie da się ukryć faktu, że mężczyźni występują w tej powieści epizodycznie, a ich charaktery są do siebie bardzo zbliżone i wydają się być bezbarwne. Tu kobiety nadają tempa powieści, rumienią  barwą miłości, oddania i poświęcenia a jednocześnie pokazują, jak mało jest w nich wiary i z jaką łatwością poddają się oczekiwaniom społeczeństwa.

Ciekawie przedstawiona jest relacja Rose z Kelly, przyjaciółką z wczesnych lat szkolnych. Jak sama Rose przyznaje: ,,Tworzyła ze mną, nieśmiałą kujonką, dość osobliwą parę, ale zawsze bardzo się kochałyśmy. Ona czerpała radość z moich dziwactw, ja – z jej możliwości.

Kelly intensywnie działa w mediach społecznościowych, jej profil obserwują tysiące osób, ale kim tak naprawdę jest kobieta pisząca o blaskach i cieniach macierzyństwa? Spełnioną zawodowo kobietą? Oddaną matką i żoną? Nad tym wielokrotnie będzie się zastanawiać Rose, Kelly, jak i wiele kobiet próbujących odnaleźć się w przytułku własnych marzeń i pragnień.  

,,Przychodziło mi to wyjątkowo swobodnie – to luzowanie nici własnej tożsamości i splatanie z nich nieistniejących wcześniej wzorów. Jak i kiedy doszło do tego, że tak łatwo porzuciłam siebie, by zapełnić powstałe dziury słowami i fantazjami?

,,Wyznanie” to bardzo dobra powieść, którą mogę z przyjemnością polecić. Piękna okładka przyciąga wzrok, ale styl Jessie Burton jest równie oryginalny. Z lekkością opisuje skomplikowane relacje, wchodzi w psychikę postaci i nie pozwala na pochopne oceny. Dialogi są żywe i przekonujące. Relacje między bohaterami prawdziwe. Ta powieść jest przepełniona miłością. Miłością rodzicielską, zagubioną w potrzebie ofiarowania dziecku wszystkiego, co najlepsze. Miłością przyjacielską, która pozwala zapomnieć o wizerunku budowanym na potrzeby świata. Miłością partnerską, wciągającą w wir namiętności, szczęścia – i często – zagubienia.

Nie będę kryć, że ,,Wyznanie” przeczytałam jednym tchem, a Jessie Burton, ze swoją twórczością, wdarła się i w moje serce.

Źródło cytatów: Jessie Burton, Wyznanie, tłum. Łukasz Małecki, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2020.

2 thoughts on “Wyznanie

    • lucynalesniowska.pl says:

      Zgadzam się! Okładka jest cudowna. Świetne połączenie kolorów. Koniecznie podziel się wrażeniami po przeczytaniu ,,Wyznania”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »