Sowniki

Sowniki to mała miejscowość na Podlasiu. Do pierwszych zabudowań miasteczka prowadziła szutrowa droga otoczona z dwóch stron polami. Pierwsze co Bernard docenił w Sownikach , to cisza. Delikatny szum wiatru, dźwięk maszyn rolniczych i śpiew ptaków. Swojsko i przyjemnie, prawda? Nic bardziej mylnego. W tym malowniczym miasteczku w przeszłości doszło do tajemniczych zaginięć dwóch kobiet, o czym Bernard dowiaduje się zupełnie przypadkowo.

Bernard, szanowany pracownik dużej firmy projektowej, traci żonę w wyniku tragicznego wypadku samochodowego. Nie potrafiąc się odnaleźć w nowej rzeczywistości, wyjeżdża w rodzinne strony Weroniki, aby bliżej poznać teścia i szwagierkę.

 Ludzie w Sownikach bardzo dobrze się znają, dlatego jego przyjazd wzbudza duże zainteresowanie wśród mieszkańców. Rośnie też niepokój. Główny bohater zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie znał Weroniki tak dobrze, jak mu się wydawało. Dlaczego żona trzymała go z dala od swoich bliskich? Dlaczego nie wiedział, że była zaręczona z miejscowym chłopakiem i zerwała z nim zaraz po tym, jak wyjechała do Białegostoku? Bernard zamiast znaleźć ukojenie zszarganych nerwów, dostaje mnożące się pytania.

Przerażała go myśl, że nie znał kobiety, która nosiła jego nazwisko i spędziła z nim ostatnie dziewięć lat.

Kilka dni po przyjeździe Bernarda do Sowników, znika Magda, jego szwagierka. Mieszkańcy zachodzą w głowę, co mogło się stać. Podejrzanych jest wielu. Kolejne zaginięcie, wprawia mieszkańców w konsternację i strach. Kobiety obawiają się spacerować po zmroku. Dzieci nie mogą wychodzić poza ogrodzenie domów. Czy to nie za wiele dla tak małej społeczności? Ludzie zaczynają snuć domysły, wracają wspomnienia z przeszłości i tajemnice sprzed lat.

,,Sowniki” to obiecujący debiut Kamili Bryksy. Powieść wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca. Historia opowiedziana jest ze swadą, a liczne zwroty akcji budzą ciekawość o losy poprzednich zaginionych kobiet. Może Jadwiga, oddana matka i żona, uciekła od rodziny i ciężaru rodzicielstwa? Może Olga wyjechała do Barcelony i tam ułożyła sobie życie z dala od małomiasteczkowej mentalności? A może żadna z hipotez nie jest prawdziwa?

Oskarżali siebie nawzajem. Zrzucali winę na nielubianych sąsiadów. W zeznaniach powtarza się wątek zamaskowanego mężczyzny chodzącego wieczorami po ulicach Sowników.

Człowiek to skomplikowana istota. Kamila Bryksy tworzy pełnokrwiste postacie, których motywy działania przekonują i wzbudzają emocje. Bohaterowie poddają się uczuciom miłości, nienawiści zazdrości i strachu. Tajemnice są tylko konsekwencją tragedii, które mają swój początek w wypatrzonym postrzeganiu świata. Autorka sprawnie snuje intrygę i umiejętnie myli tropy. Towarzyszące temu napięcie nasuwa kolejne pytanie: co jesteśmy w stanie zrobić, aby ochronić tych, których kochamy?

Magda próbuje chronić ojca przed niespodziewaną wizytą Bernarda. Bernard wbrew woli żony, nawiązuje więź z jej bliskimi. Może czasem nie warto rozdrapywać starych ran, żeby nie powstały nowe?

Bardzo podobał mi się zastosowany przez autorkę motyw suchych, spadających liści. Z jednej strony barwy jesieni mają w sobie coś romantycznego, z drugiej przypominają o przemijaniu i nieuniknionych zmianach. Coś, co jeszcze niedawno tętniło życiem, opada na bruk i jest zagrabiane podczas porządkowania ogródków. Te małe elementy zdobiące drzewa, nagle stają się czymś niepotrzebnym i uciążliwym. Nasuwa się refleksja nad jakością życia i jego przemijaniem.

Wiatr, który oderwał go od drzewa i zaprowadził szybkim lotem na ziemię, wcale nie był mocny – raczej podstępny, zwodniczy. Jego siła narastała powoli i w jednej chwili zmieniła się z delikatnego powiewu w silny podmuch. Ale miesiące kurczowego trzymania się drzewa dały się we znaki i chwila nieuwagi wystarczyła, żeby liść został brutalnie wyrwany z miejsca, które dobrze znał.

,,Sowiniki” to nie tylko trzymająca w napięciu powieść. To wciągający thriller, którego zakończenie wielu z was zaskoczy i na pewno zaspokoi gusta tych, którzy szukają czegoś więcej niż kryminalnej zagadki.

Napis: ,,Sowniki. Twój raj na ziemi”, umieszczony pośrodku zdjęcia wiejskich pól i łąk, bawił go za każdym razem, kiedy na niego patrzył. Jeżeli tak wygląda raj, to on chyba woli trafić do piekła.

O jakim piekle mówi jeden z bohaterów? Przekonajcie się sami.

Źródło cytatów: Kamila Bryksy, Sowniki, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2021.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »