Niestandardowi

Autor świetnie przyjętej ,,Listy nieobecności” powraca z nową powieścią. Jego debiut był szeroko komentowany, stał się tematem wielu dyskusji i długo wzbudzał skrajne emocje. A co można powiedzieć o ,,Niestandardowych”?

Najnowsza książka Michała Pawła Urbaniaka to historia o ludziach niedoskonałych, zamkniętych w sobie, takich którzy nie mieszczą się w kanonie współczesnych ideałów, bo ich nieszczęście, gorycz i niespełnienie nie wnosi do życia niczego, czym można by się pochwalić. Czy akceptacja ludzkich ,,dziwactw” i bycie człowiekiem dla drugiego człowieka to zbyt duże wyzwanie?

Wiktor Porocha jest zwyczajnym mężczyzną, prowadzącym zwyczajne życie. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale to właśnie na niego zwraca uwagę Liwia Gawlin – ekscentryczna fotografka. ,,Przepraszam, czy mogłabym zrobić panu zdjęcie?” – tym interesującym zdaniem rozpoczyna się nie tylko powieść, ale i znajomość tych dwojga.

Główny bohater początkowo sceptycznie podchodzi do propozycji kobiety, ale brakuje mu odwagi, aby wypowiedzieć na głos myśli, w których określa nieznajomą epitetami typu: ,,obca baba”, ,,tupeciara”. Jednak jest w niej coś, co sprawia, że Wiktor przystaje na jej propozycję. Kiedy udaje się do Stylove – sklepiku, którego właścicielką jest fotografka, coraz bardziej poddaje się jej magnetycznej osobowości.

Czterdziestoletnia Liwia Gawlin urzeka i emanuje pewnością siebie. ,,Wyglądała jak z okładki pisma o celebrytach.”  Ma na swoim koncie całkiem duży dorobek fotografii, którymi w przeszłości odniosła duży sukces. Tym razem podejmuje jeszcze większe wyzwanie, bo do swojego autorskiego projektu – ,,Zobacz mnie naprawdę” – zaprasza osoby okaleczone w wyniku wypadków, schorzeń medycznych czy autoagresji. Czy Liwia Gawlin to społeczna działaczka, walcząca o poprawę bytu nieszczęśników, czy wyrachowana artystka, pragnąca zdobyć sławę i pieniądze? W udzielonym wywiadzie, mówi: ,,Wierzę głęboko w rewolucyjność sztuki. Ona jest w stanie zmienić rzeczywistość. Świat stanie się lepszy, jeśli przestaniemy żyć pod presją jednej wizji piękna.”

Liwia jest dla Wiktora ucieleśnieniem doskonałości – urocza, spełniona, przedsiębiorcza artystka, przed którą świat stoi otworem. On leczy rany po niedawnym rozstaniu z dziewczyną. W małej kawalerce doskwiera mu samotność i coraz częściej myśli o defektach ciała, które być może przyczyniły się do rozpadu związku. Praca w Interneksie i spotkania ze znajomymi wydają się być wątpliwą rozrywką w jego nudnym życiu. Jedynym sukcesem, który udało mu się osiągnąć, to tytuł magistra z marketingu.

O ile Wiktor świetnie radzi sobie w pracy, o tyle trudno mu rozgryźć prawdziwą tożsamość Liwii Gawlin. Nie wierzy, że ktoś taki, jak ona mogłaby zaakceptować jego niedoskonałość. Właściwie nie tylko jemu blizny i cielesne defekty piętnują życie. Pozostali uczestnicy projektu też nie mają lekko: ,,Gdyby dało się wygumować te blizny i ślady po oparzeniach, źle naprawione kręgosłupy – byliby tak cudownie zwykli!” Ale Liwia Gawlin wcale nie jest zainteresowana przeciętnością, a może tylko tak mówi? W końcu trudno nie dostrzec kontrastu między nią, a pozostałymi. Jest podziwiana nie tylko za dobroć i wiedzę, ale też za urodę i klasę, której ludzie jej zazdroszczą. A może potrzebuje tych pochlebstw, tak samo jak uczestnicy projektu potrzebują zapewnień o swojej wyjątkowości? ,,Liwia Gawlin mnie tego nauczyła: każdy człowiek jest otwartą historią. Nie ma nic wspólnego z nieruchomymi manekinami na wystawach, które widuję i podziwiam w swojej pracy.”

Rozbudzone nadzieje uczestników projektu, rzutują na ich teraźniejsze życie. To swoiste przebudzenie nie umyka uwadze Wiktora, z punktu widzenia, którego prowadzona jest narracja. Zastosowanie takiego zabiegu wymaga konsekwencji językowej i tu wielkie brawa dla autora, bo pozwolił być Wiktorowi, tym kim miał być – człowiekiem obrażonym na cały świat, kimś kto rości sobie prawo do oceniania ludzi równie niedoskonałych, jak on sam. Czy szydzenie z innych (chociażby tylko w myślach), to sposób na radzenie sobie z własnym bólem? Podobno w ludziach najbardziej denerwują nas nasze własne wady i Wiktor Porocha jest tego znakomitym przykładem. Odczuwa strach przed krytyką, ale nie potrafi przestać oceniać innych. Jego mocne, momentami obrzydliwe epitety, którymi określa znajomych, rażą hipokryzją. Oczywiście Wiktor nie ma takiej odwagi, żeby głośno powiedzieć koleżance, że jej zorana trądzikiem twarz jest ,,dziobata”. Że brzydzą go kończyny pozbawione palców i denerwuje go ktoś, kto jeździ na wózku inwalidzkim. Że śmiesznym wydaje mu się, aby mężczyzna rozjaśniał włosy, czy trzymał w dłoniach lalkę Kena. Nie! Takiej odwagi Wiktor Porocha nie posiada, bo to on ucieleśnia społeczne zapędy we współczesnym świecie. Hipokryzja, której poddają się ludzie, jest tak samo rażąca jak zachowanie głównego bohatera. Czy nieszczęśliwy człowiek ma prawo do wylewania pomyj na innych, tylko dlatego, że komuś się bardziej poszczęściło? A właściwie skąd wiadomo, że ten ktoś ma lepiej?

Refleksje nie są mocną stroną Wiktora. Liwia Gawlin wprawdzie próbuje go uwrażliwić na sztukę, ale on nie do końca ją rozumie. Jedyne prawdy odnajduje w wierszach Szymborskiej. Zastanawiające jest, dlaczego tak prostolinijna osoba, jak Wiktor cytuje utwory noblistki? Mam wrażenie, że własna interpretacja poezji usprawiedliwia jego myśli czy postępowanie. Czyżby Wiktor bał się dosadności słów płynących z prozy? Może gdzieś, dawno temu usłyszał zdanie: ,,Ludzie ludziom zgotowali ten los”, ale już nie pamięta, co autor miał na myśli?

,,Niestandardowi” to ciekawa i bardzo współczesna powieść. Zastosowanie w tekście internetowych komentarzy, to ciekawy zabieg, który obrazuje, z jaką łatwością wydajemy anonimowe osądy i pokazuje, w jaki sposób rodzą się ludzkie tragedie.

Michał Paweł Urbaniak po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć świetną literaturę i kreować pełnokrwiste postaci. Bohaterowie jego powieści są skomplikowani i często trudni do polubienia, ale ich postępowanie zmusza do refleksji. Ich różnorodność i styl ubarwiają fabułę powieści, która podobnie jak w ,,Liście nieobecności”, niesie ciężar ludzkich przewinień. ,,Niestandardowi” to ciekawa propozycja dla tych, którzy lubią sięgać po literaturę niesztampową, będącą znakomitym materiałem do dyskusji.

Źródło cytatów: Michał Paweł Urbaniak, Niestandardowi, Wydawnictwo MOVA, Białystok 2021.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »