Carlos Ruiz Zafón, spoczywaj w spokoju.

Dziś zmarł Carlos Ruiz Zafón, hiszpański pisarz, autor cyklu Cmentarz zapomnianych książek, w skład którego wchodzą powieści: ,,Cień wiatru”, ,,Gra anioła”, ,,Więzień nieba” i ,,Labirynt duchów”.

Na swoim koncie ma też świetne książki dla młodzieży: ,,Książę mgły” i ,,Marina”.

Powieść ,,Cień wiatru” oczarowała mnie od pierwszych stron. Ulice XX wiecznej Barcelony stały się żywym obrazem, bohaterowie tacy prawdziwi! Tu odnalazłam wszystko to, co w literaturze lubię najbardziej: barwne opisy, tajemnicę, grozę, niesamowite zwroty akcji, wątek miłosny i uwielbienie dla książek.

Pięćdziesiąt pięć lat to nie czas na umieranie, dlatego tak mi smutno. Jeszcze tyle niesamowitych historii mogło wyjść spod pióra Zafóna, ale jestem pewna, że jego twórczość nie znajdzie swojego miejsca na Cmentarzu zapomnianych książek, bo w końcu: Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca.

Źródło cytatu: Carlos Ruiz Zafón, Cień wiatru, tłum. Beata Fabjańska-Potapczuk, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2017.

5 thoughts on “Carlos Ruiz Zafón, spoczywaj w spokoju.

  1. Beata Chiniewicz says:

    Smutno mi. “Cień wiatru” wprost pochłonęłam i pamiętam tę książkę do tej pory. Ten klimat, czar… Szkoda człowieka, szkoda pisarza, szkoda wszystkich nieuwiecznionych jego piórem chwil.

    • lucynalesniowska.pl says:

      Nie wiem jak Ty, ale czytając ,,Cień wiatru” na moment przeniosłam się do Barcelony. Później było mi dane ją odwiedzić i stwierdziłam, że jest w niej coś niepowtarzalnego. Myślę, że Zafónowi doskonale udało się oddać klimat tego miejsca.

  2. Elżbieta says:

    Na kilka dni przed jego odejściem po raz kolejny zaczęłam czytać Cień wiatru. Pomyślałam sobie wówczas – kiedy napisze dla mnie coś nowego, równie pasjonującego. Niestety. Strasznie żal. Żegnam Cię Przyjacielu. Przy okazji muszę wyrazić uznanie dla wspaniałego przekładu na j. polski. Pani Beata i Pan Carlos zrobili to w sposób niezrównany.

  3. Elżbieta says:

    Na kilka dni przed Jego odejściem zaczęłam po raz kolejny czytać Cień wiatru. Pomyślałam wówczas – kiedy napisze dla mnie coś nowego? Niestety. Żegnaj Przyjacielu. Dziękuję za: Daniela, Fermina, Klarę, Bernardę, Juliana … i Barcelonę, którą poznałam i pokochałam dzięki Tobie. Pokój Twojej Duszy.

    • lucynalesniowska.pl says:

      Kiedy ktoś odchodzi, trudno nie czuć żalu. W przypadku artystów jest dodatkowy niedosyt, w postaci niestworzonych dzieł, na które czekają zniecierpliwieni fani. Szkoda 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »