Najwyższa pora zapisać puste strony

Zaledwie miesiąc temu witaliśmy Nowy Rok, a tu już początek lutego! Nie wiem dokąd ten czas tak pędzi i dlaczego nie mogę za nim nadążyć, ale trudno. Najwyraźniej pora zaakceptować własne tempo i zacząć podążać własną drogą.

Muszę się przyznać, że w tym roku nie przygniotłam siebie, jak to miałam w zwyczaju, postanowieniami noworocznymi. Zwykle chciałam więcej i szybciej. Tym razem spróbuję opcji – mniej i wolniej. Po świątecznych porządkach doszłam do wniosku, że mam wszystko, co konieczne, żeby żyć i przyzwoicie wyglądać. Powiedzenie, że chciałabym iść w kierunku minimalizmu, byłoby zbyt szumnym stwierdzeniem, ale ostatnio przyswoiłam fakt, że nie potrzebuję w szafie kolejnej sukienki (z tym było najtrudniej), spodni czy torebki. Tak samo jak zdałam sobie sprawę, że tylko małe kroki pozwalają na to, aby się rozejrzeć i stwierdzić dokąd się zmierza. Tak więc, zamierzam w tym roku odbyć spacer po własnym ja 🙂

Pomogą mi w tym inspirujące i utalentowane osoby. Nie zabraknie wywiadów z ludźmi kochającymi życie. Przeczytacie recenzje, które nie tylko ja będę pisać, ale też rozczytana – Paulina Klimańska-Nowak. Obiecuję, będzie różnorodnie! Z pewnością nie zabraknie też kulinarnych przepisów, no i oczywiście konkursów.

Już wkrótce będzie okazja powalczyć o moją debiutancką książkę ,,Niebieską łódkę”, jak również o ,,Znamię” – Olgierda Hurki, ,,Niestandardowych” – Michała Pawła Urbaniaka i ,,Zapach czerwonych róż” – Grażyny Ochenkowskiej.

To, co? Jesteście gotowi przeżyć ze mną ten rok?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Translate »