Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. To doroczne święto zostało zorganizowane przez UNESCO w celach promowania czytelnictwa, edytorstwa  i ochrony własności intelektualnych za pomocą praw autorskich.

Data 23 kwietnia została wybrana jako symboliczna dla światowej literatury. W tym dniu zmarli Miguel de Cervantes, William Szekspir i peruwiański historyk Inca Garcilaso de la Vega. Na ten dzień przypada też data narodzin czy śmierci innych wybitnych pisarzy: Maurice’a Druona, Halldora Laxnessa, Vladimira Nabokova, Josepa Pla.

Ale skąd taki pomysł? Patronem Katalonii jest święty Jerzy i 23 kwietnia Katalończycy obchodzą święto narodowe. Zgodnie z tradycją w ten dzień obdarowywano panie czerwonymi różami, symbolizującymi krew smoka pokonanego przez świętego Jerzego. Kobiety odwzajemniały się mężczyznom podarunkiem w formie książki.

A czym to święto jest dla mnie? Kolejną okazją do celebrowania historii zamkniętych na kartach powieści i podziwiania słowa w najlepszej formie. To dobry dzień, aby wspólnie spędzić czas na głośnym czytaniu i przeżywaniu tego, co autor dla nas przygotował.

Dlatego z tej okazji mam dla was KONKURS 🙂

Która książka rozkochała w was czytelniczą pasję? Może było to już dawno temu, a może dopiero w czasie kwarantanny odkryliście potrzebę oderwania się od otaczającej was rzeczywistości.

W komentarzach napiszcie coś od serca. Osoba, która wykaże się największą kreatywnością, otrzyma ode mnie książkę ,,Światło między oceanami” M.L. Stedman (wysyłka tylko na terenie Polski). Na wpisy czekam do 28 kwietnia włącznie.

Tak więc do klawiatur, moi kochani!

Źródło informacji: https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatowy_Dzie%C5%84_Ksi%C4%85%C5%BCki_i_Praw_Autorskich

6 thoughts on “Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

  1. Anna says:

    Pytanie o tą pierwszą, wyjątkową książkę, to dla mnie podróż do okresu dzieciństwa, które wcale nie jest – jak sądzą rodzice – usłane różami. Wtedy sądziłam, że to wszystko przez mamę. Dzisiaj wiem, że to dzięki mamie. Nie zapomnę wieczoru, gdy mi oświadczyła, że jestem już na tyle duża, że od tej pory będę czytać wszystkie bajki sama. SAMA? Przecież nie potrafię! Nie będę! Nie chcę! I to NIE, ten bunt, złość na mamę, szkołę i świat trwał długo… aż przyszły upragnione wakacje. Miały być piękne i beztroskie. Ale mama chyba o tym nie wiedziała i wypożyczyła mi z biblioteki bajkę “Braciszek i siostrzyczka”. Oczywiście oświadczyłam kategorycznie, że nie będę czytać. Mama kazała chociaż obejrzeć ilustracje. Otwarłam książkę z niechęcią i dużym poczuciem krzywdy, ale gdy przyjrzałam się ilustracjom książka do mnie przemówiła. To był prawdziwy wstrząs. Pierwszy raz z własnej woli przeczytałam cały tekst. Musiałam wiedzieć jaką historię skrywa książka z takimi ilustracjami. A czytając, pierwszy raz znalazłam się w innym świecie. W świecie, do którego mogą się przenieść tylko ci, którzy kochają książki… Ta miłość towarzyszy mi do dzisiaj. Daje mi radość, wytchnienie, relaks. A niektórzy bohaterowie zostają ze mną bardzo długo, czasami na zawsze.

  2. alehandra says:

    Ta pierwsza książka?? To nie pamiętam…Od małego czytał mi dziadek. I to on zaszczepił we mnie miłość do książek. Potem był bunt i książka była ostatnią rzeczą, po którą bym sięgnęła. A potem nastała era Harrego Pottera…Tak, tak Harry Potter. Dlaczego właśnie ta książka?? Bo miałam 18 lat jak zostałam mamą, bo czytałam ją synowi, kiedy jeszcze nie znał liter, bo dorastaliśmy oboje na tej książce i mieliśmy wspólną pasję. To był moment, kiedy wróciłam do czytania. Może to banał, że akurat Harry Potter rozbudził na nowo moją pasję czytelniczą, ale ja to odbieram inaczej. Dzięki mnie mój syn ( dziś dorosły facet) ma w swoim domu, pełno książek 🙂 Więc tak naprawdę, jedną książką zostały “zarażone” dwie osoby.

    • lucynalesniowska.pl says:

      Wow! Wzruszająca opowieść! Cudownie, że dzięki książkom, udało Ci się przetrwać trudny okres Twojego życia. Macierzyństwo, to piękna rzecz, ale wymaga też wielu wyrzeczeń.
      ,,Światło między oceanami” wędruje na Twoją półkę. Myślę, że odnajdziesz w tej historii, coś dla siebie. Koniecznie podziel się na blogu wrażeniami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »