„Anomalia”

    „Anomalia” autorstwa Hervé Le Tellier ukazała się we Francji w 2020 roku nakładem Wydawnictwa Éditions Gallimard i szybko podbiła tamtejszy rynek, zdobywając prestiżową Nagrodę Goncourtów. W zeszłym roku, za sprawą wydawnictwa Filtry i świetnego tłumaczenia Beaty Geppert, powieść została opublikowana w Polsce, i od tamtej pory zyskuje coraz większe grono fanów.

    Książka wciąga od pierwszych stron. Le Tellier serwuje nam portrety kilku bohaterów, których pozornie nic ze sobą nie łączy – między innymi cenionego architekta, nigeryjskiego muzyka, zabójcy na zlecenie, montażystki, czy córki despotycznego weterana z Afganistanu.  Trzeba poświęcić im trochę czasu i uwagi, by lepiej ich poznać. W końcu zaczynamy rozumieć, że wszyscy ci ludzie byli pasażerami tego samego lotu z Paryża do Nowego Jorku. Co takiego się wydarzyło, co połączyło ich losy? Skąd zainteresowanie nimi ze strony FBI i CIA? Dlaczego mówi się im, że doszło do pewnej anomalii, w wyniku której będą musieli zmierzyć się z czymś niespodziewanym i trudnym do wyjaśnienia, nawet dla najtęższych umysłów?

    Od tego momentu na scenę wchodzą naukowcy, filozofowie, przywódcy religijni i politycy, a charakter powieści z psychologiczno-obyczajowego zmienia się na fantastyczno-naukowy, okraszony sporą dawką humoru. Le Tellier żongluje gatunkami literackimi oraz nawiązuje do współczesnej popkultury i aktualnych wydarzeń. Ta część powieści może kojarzyć się z nowym filmem produkcji Netlflixa – „Nie patrz w górę”. W inteligentny i satyryczny sposób Le Tellier krytykuje polityków, jako choćby Emmanuela Macrona oraz nie zostawia suchej nitki na byłym prezydencie USA (nie pada nazwisko Donalda Trumpa, ale jego portret jest na tyle sugestywnie nakreślony, że nie da się pomylić go z nikim innym). Równocześnie skłania do refleksji nad teraźniejszością, bo jak twierdzi jeden z bohaterów: „Jesteśmy ślepi na wszystko, co mogłoby nam udowodnić, że się mylimy. To rzecz ludzka. Nie jesteśmy racjonalni.” Nowoczesne społeczeństwo przedstawione jest jako pełne wad, ulegające manipulacjom i zasłaniające się nieświadomością, gdyż: „Ignorancja jest dobrą kumpelką, a prawda nigdy nie przynosi szczęścia”.    

    Z jednej strony mamy w „Anomalii” do czynienia ze słodko-gorzką analizą współczesności, z drugiej – Le Tellier rzuca wyzwanie, by czytelnik skonfrontował się z samym sobą. Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia ktoś przedstawia nam naszego sobowtóra. Nie aktora, przebierańca, ale osobę o identycznym kodzie DNA, wspomnieniach, planach i marzeniach. Mamy takie same rysy twarzy, sylwetkę. Wiemy o sobie wszystko. Na myśl o takiej sytuacji, w mojej głowie mnożą się pytania i wątpliwości. Zostaniemy wrogami czy przyjaciółmi? Która z mojej wersji okaże się szlachetna, a która małostkowa? Czy uda nam się podzielić swoim życiem? Przed podobnymi dylematami stają bohaterowie „Anomalii”, a wnioski, do których dochodzą nie są jednoznaczne.

     Dzięki licznym wątkom opisanym w „Anomalii” odnajdziemy w książce obraz człowieka z jego codziennością, potrzebą bycia kochanym i akceptowanym bez względu na pochodzenie, wiek, kolor skóry, czy orientację seksualną. Historie bohaterów powieści poruszają i bawią, Le Tellier wskazuje jak wiele doświadczeń może być dla nas wszystkich uniwersalnych, a życie każdego jest kruche i ulotne, dlatego warto je celebrować.

     Po lekturze „Anomalii” nasunęło mi się skojarzenie z mitem o „Doppelgängerze” – sobowtórze, który w różnych wierzeniach może być interpretowany na szereg sposobów. Bywa „tym złym”, ale potrafi też wskazywać drogę. Jego pojawienie się może być także odczytane jako zwiastun śmierci, choroby lub katastrofy. Ten ostatni trop wydaje mi się najbliższy przekazowi „Anomalii”. Może na swój przewrotny, czasem absurdalny, innym razem poruszający sposób, Le Tellier próbuje zwrócić uwagę, że czeka nas katastrofa, której nie jesteśmy w stanie uniknąć?

       W swych rozważaniach nad problemami współczesności, Le Tellier porusza także kwestię fanatyzmu religijnego. Ustalenia autorytetów wszystkich wyznań nie mają siły przebicia w starciu z murem uprzedzeń i zabobonów: „Religia to mięsożerna ryba morskich czeluści. Emituje słabe światło, a żeby zwabić ofiarę potrzebuje ciemności.” W „Anomalii” wiara ma wiele odcieni, ale to jej najbardziej wypaczona odmiana przybiera formę odpornego na racjonalizm i pozbawionego empatii kata.

    Podczas lektury „Anomalii” nie opuszczało mnie wrażenie, że jest to powieść na swój sposób szalona. Igrała z moimi emocjami, na zmianę bawiła, wzruszała i zmuszała do myślenia, by odnaleźć ukryte w niej znaczenia. Intrygujące zakończenie zostawiło we mnie więcej pytań, niż odpowiedzi. Bez względu na interpretację, jest to książka niezwykła, napisana ze swadą i skonstruowana z matematyczną precyzją – Le Tellier jest matematykiem, astrofizykiem, lingwistą i dziennikarzem, a jego wszechstronne wykształcenie odcisnęło piętno na strukturze i treści „Anomalii”. Należy również do grupy literackiej OuLiPo, znanej z konstruowania utworów zgodnie z narzuconymi wcześniej regułami. Lektura najnowszej książki Le Tellier jest emocjonująca, a dzięki temu, że opowieść wychodzi poza jasno określone ramy gatunkowe oraz porusza szereg istotnych problemów, znajdzie uznanie wśród szerokiego grona odbiorców.

Autorka tekstu: Paulina Klimańska-Nowak.

Źródło cytatów: Hervé Le Tellier, Anomalia, tłumaczenie: Beata Geppert, Wydawnictwo Filtry, 2021.

0 thoughts on “„Anomalia”

  1. Joanna says:

    Świetna recenzja! 😍 Podobnie jak książka :-). Bardzo polecam! Odciska piętno na czytelniku i na długo zostaje w pamięci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Translate »